"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Wściekłość mnie bierze!

Rzadko kiedy zdarza mi się wkurzyć, jest mało sytuacji, które wyprowadzają mnie z równowagi. Ale dzisiejsze wydarzenie na tyle mnie zdenerwowało, by aż mimo braku czasu napisać co uważam, chociażby ku pamięci, o ile nie przestrzeżenia innych.

Cóż takiego mogło się wydarzyć? Otóż matka Arki znów jest w ciąży. Będzie to jej drugi miot (z tego, co mi przynajmniej wiadomo) i na szczęście ostatni, bo ma już 8 lat. Czyli znów na świat będą powołane szczenięta z problemami psychicznymi, prawdopodobnie oddane do nowych właścicieli bez jakiejkolwiek socjalizacji, trzymane w osobnym pokoju cały czas. Ciekawa jestem czy tym razem też będzie tak ogromny problem z uzyskaniem rodowodu jak było w moim przypadku - hodowczyni po otrzymaniu pieniędzy ślicznie zamilkła na pare miesięcy, dopiero właściciele reproduktora pomogli nam z uzyskaniem rodowodu Arki...

Sam fakt kolejnego krycia nawet tak mną nie wstrząsnął, choć miałam ogromną nadzieję, że kobieta ta, nazywająca siebie hodowczynią, nie będzie nigdy więcej rozmnażać borderów, że czegoś ją nauczył ten pierwszy miot. Niestety tak się nie stało.
Wstrząsnęła mną jednak reakcja na mój komentarz - gdy napisałam, że "mam nadzieję, że kolejne szczenięta będą mieć lepsze zdrowie i charakter od Arki". Dobry hodowca przyznał by się do jednego problemu w miocie, w końcu choroby się zdarzają, to nic wstydliwego. Nie takie rzeczy bywają i w najlepszych hodowlach, o czym wie wiele osób ze "światka" BC.

Ale zły hodowca jak ta osoba zaczyna po prostu najazd na właściciela (wraz z pomocą kumpeli posiadającej siostrę Arki), sugerując, że o niczym nie informowałam (co z tego, że pisałam wiele razy od kiedy Arka w wieku 3 miesięcy ugryzła człowieka, co z tego, że w czerwcu zeszłego roku rozmawiałyśmy o złym metabolizmie arkowej wątroby?), potem, że po jednym szczeniaku nie da się nic uogólnić (o co mi w cale nie chodziło, jedynie o informację dla nowych właścicieli, a początkowo po prostu o trzymanie kciuków za lepsze szczeniaki...), a w końcu, że to wina złej karmy (głównie Acana i Orijen czasami zamieniane z innymi markami typu Fish4Dogs, Applaws, Happy Dog, Pro Plan, czyli nie tak źle), a najbardziej złego szkolenia (kto zna Agnieszkę Boczulę i Agę Żabińską chyba jednak tak nie stwierdzi, a obie nie były w stanie do końca wyprowadzić Arki z agresji. Poza tym jaki szczeniak w wieku 3 miesięcy rzuca się podczas socjalizacji, bez zapowiedzi i znaków na innego człowieka?).
Przemilczane zostały też problemy innych właścicieli szczeniaków z tego samego miotu Arki, którzy mówili mi o swoich problemach z agresją - słabszych, ale jednak. W Polsce jest też szczeniak po bracie Arki - Aresie, który również ma problemy z frustracją i agresją.

Czyli jak zawsze to właściciel jest zły. Hodowca idealny, linie super, tylko brać! A buntowników uciszyć, bo pieniążków nie będzie...

A ja przestrzegam przed takimi ludźmi. Trudno ich poznać, bo początkowo wszystko jest ładnie, ale jak są problemy, to są straszni.

Mi jest obecnie strasznie wstyd i żal, gdy muszę zgłaszając się na zawody wpisywać rodowodowe imię Arki, reprezentować tę "hodowlę". Żałuję swojego wyboru i mam szczerze nadzieję, że przyszli właściciele tych szczeniąt nie będą żałować tak bardzo jak ja. Właściciel tego reproduktora może nie pomóc im tak bardzo jak mi pomogli właściciele Siaka.

Chaotycznie, wiem, ale musiałam się wyżalić. Bo gorszego hodowcy jeszcze nie spotkałam, nawet pseudohodowcy czasami są "normalniejsi".
ogłoszenie hodowlane
EDIT: Co ciekawe, już po ostrej wymianie zdań napisała do mnie właścicielka Sheltie z tej hodowli - również o bardzo złym charakterze i marnym zdrowiu. Czyżby jednak mój przypadek nie był wcale tak odosobniony? Nie ma to jak zatajać tak ważne fakty, czego to ludzie nie zrobią dla pieniędzy...

środa, 3 czerwca 2015

LBA - czyli i mnie dopadło Liebster Blog Award

Nie zdarza mi się brać udziału w żadnych łańcuszkach czy przesyłaniu sobie nawzajem dziwnych treści. Nie uznaję like za like ani innych akcji. Ale skoro otrzymałam już drugą nominację do Liebster Blog Award, to czemu by nie odpowiedzieć :)
Zostałam nominowana przez dwie blogowiczki, których blogi polecam: kundelkowelove i moje-malamuty .

Co to jest Liebster Blog Award? To zabawa polegająca na nominowaniu blogów wartych odwiedzenia, nie tak popularnych. Nominowana osoba ma za zadanie odpowiedzieć na pytania, nominować 11 kolejnych i zadać im 11 pytań.



No to zaczynamy!

Najpierw pytania od kundelkowelove.

1. Jaki masz cel w życiu?

Być zawsze piękna, mądra i bogata, do tego posiadać u boku super faceta i stadko psów :D A na serio, to powoli dążę do swojego celu. Kończę studia, które dadzą mi w przyszłości ciekawą i opłacalną pracę - już podczas studiów dostałam pracę, zaczynam od lipca :) Mam wspaniałego chłopaka, takiego, którego szukałam przez lata i z którym chcę się związać na stałe. Co do stadka psów, to jeszcze da się nad tym popracować ;)
Chcę być po prostu szczęśliwa, nie bać się każdego ranka czy będzie co do garnka włożyć lub czy nie zostanę na starość sama.

2. Kiedy po raz pierwszy napisałeś/łaś notkę na swoim blogu? Jakie emocje Ci towarzyszyły?

Na tym blogu pierwszy post napisałam 06.06.2011r. Miałam wcześniej innego bloga o moich przygodach z Arką, jednak z powodu marnej formy hosta, zmieniłam blog na blogspot. Jakie emocje... Trudno mi powiedzieć, nie przezywałam tego wcale. Blog ma na celu być moim pamiętnikiem, podporą w trudnych chwilach, miejscem na wyżalenie się czy pochwalenie sukcesami.

3. Czy lubisz kupować swoim podopiecznym nowe rzeczy? Jesteś typem "zbieracza", czy raczej zastanawiasz się przed zakupem?

Jestem dosyć oszczędną osobą. Nie kupuję zabawek Arce pod wypływem impulsu, choć ma ich trochę. Czasami po cichu denerwuję się na nią, że nie niszczy dysków i nie mam powodu by kupić nowe, a obecne już mi się znudziły ;) Jedyne co, to kupuję jej obecnie dosyć drogą karmę weterynaryjną, która skutecznie zjada większość mojego budżetu, do tego często kupuję jej smakołyki - czy to suszone do pogryzienia czy to do nauki.
Arka ma też taka zaletę, że nie tylko nie niszczy zabawek, ale to tego nie potrzebuje strasznie wymyślnych. Wystarczy jej nawet źdźbło trawy :)

4. Jakie jest twoje hobby?

Głównie psy i sporty kynologiczne. Niesamowicie mnie to wciągnęło, potrafię godzinami o tym mówić i w przyszłości dalej chciałabym móc trenować lub chociaż posiadać psy.
Oprócz tego bardzo dużo podróżuję, w zasadzie od dziecka, co tez stało się taką moją pasją. Co roku staram się odwiedzić kolejne miasto, kolejny kraj. W tym roku pewnie się to nie uda, ale w zeszłym poznałam dwie kolejne stolice, więc rachunki się zgadzają ;)

5. Czy chcesz w pewnym stopniu wiązać zainteresowania i pasje ze swoją przyszłą pracą? A może już to zrobiłeś/łaś?

Nie wiążę swoich zainteresowań z pracą. Mam całkowicie niepasujący do mojego hobby zawód, wybrany świadomie by zapewnić mi dobre pieniądze. Wolę pozostawić pasję dla pasji niż dla zarobku, bo można wszystko sobie obrzydzić gdy robi się to codziennie, czasami pod przymusem. Do tego nie da się godnie wyżyć ze szkolenia psów czy tematów pobocznych, a na weterynarza się nie nadaję ze względu na reakcję na krew.

6. Za co kochasz psy? Co cię w nich urzekło?

Kocham je za bezinteresowność i za pogodność ducha. Za aktywność, gotowość do wspólnego działania, chęć zadowolenia człowieka.

7. Czy to, co robisz ze swoim psem, przekazujesz ludziom na blogu, czy zachowujesz dla siebie? Dlaczego?

W większości przekazuję to na blogu, głównie dla zapamiętania. Wraz z czasem uciekają szczegóły, a ciekawie jest po latach wrócić do własnych początków i zobaczyć jak to było kiedyś. Poza tym warto pokazywać innym, że nawet z chorym lub agresywnym psem dalej da się spełniać marzenia i startować w oficjalnych zawodach :)

8. Co najbardziej podoba Ci się w twoim psie, a co byś zmienił/ła?

Bardzo podoba mi się jej wygląd. Na prawdę uważam ją za ładnego psa, choć wybrana została przypadkowo. Do tego lubię jej aktywność i taką dziecięcą radość gdy znów może pobiegać  lub pobawić się ze mną. Trudno się nie uśmiechnąć widząc jej minę wtedy. Zmieniłabym natomiast całkowicie jej charakter, zaczynając od lękliwości, kończąc na schizach. Miło by było gdyby była też zdrowa :)

9. "Rasa idealna" - czy stworzenie takowej ma przyszłość, czy jest to tylko zwykła plotka? A może masz rasę, która, wg. ciebie oczywiście, zasługuje na miano "rasy idealnej"?

Nie ma rasy idealnej i nigdy nie będzie. Ideały po prostu nie istnieją, choć można do nich dążyć, by eliminować wady i utrwalać zalety.

10. Widzisz, jak na ulicy grupka osób znęca się nad psem/psami. Co robisz w takiej sytuacji?

Głośnym tonem każę im przestać, gdy to nie pomaga wzywam straż miejską i nagrywam telefonem zdarzenie.

11. Dlaczego akurat psy? (możesz odnieść się do pyt. 6.)

Od zawsze miałam psa w domu, z kudłaczami się wychowywałam. Nie wyobrażam sobie domu bez takiego ogonka, byłoby za cicho i za pusto. 


Siwy pysk staruszki :)

Teraz pytania od Moje-malamuty.
1. Jak się wabią twoje zwierzaki ?

Moja sucz wabi się Arka. Oprócz tego moja siostra ma kotkę rasy Maine Coon i imieniu Pandora - czasami opiekuję się nią gdy siostra wyjeżdża.

2. Co robisz w wolnym czasie ?

Bardzo mało mam już wolnego czasu. Wystarczy w zasadzie tylko na wyjście z psem, porobienie czegoś by łepek się zmęczył, chwili na świat w internecie i wyjście z chłopakiem. Przed moją operacją dużo chodziłam na basen i fitness, gdy dojdę do siebie to do tego wrócę.

3. Ile masz zwierząt?

Na własność tylko Arkę.

4. Jakie masz hobby ?

Głównie psy i sporty kynologiczne, choć pasjonuję się też podróżami i poznawaniem nowych miejsc.

5. Twój ulubiony sport?

Agility, obedience, pływanie.

6. Ile masz lat?

23.

7. Lubisz prowadzić bloga?

Lubię, bo od czasów podstawówki bardzo lubię pisać. Ostatnio niestety mam coraz mniej czasu na pisanie kolejnych postów, do tego od kiedy Arka jest na sportowej emeryturze nie dzieje się u nas tak wiele.

8. Ile dziennie bawisz się ze swoim pupilem ?

Bardzo różnie, nie da się tego powiedzieć w konkretnej liczbie. Czasami jest to cały dzień, czasami tylko godzina. Dużo zależy od intensywności tego, co robimy danego dnia, czy mam czas i czy pogoda na to pozwala.

9. Co sądzisz o kupowanie zwierząt (psy, koty) pod choinkę?

Sam termin Bożego Narodzenia nie jest zły - sama odbierałam Arkę w okolicy tych świąt. Ale powinien to być zaplanowany, uzgodniony i przemyślany wybór, a nie niespodzianka pod wpływem chwili. Niechciany prezent jest zawsze złym prezentem. Ale jeżeli wymarzony i długooczekiwany miot akurat jest do odbioru w takim terminie, do tego ma być to prezent zakupiony dla kogoś, kto czeka akurat na tego konkretnego psa i jest świadomy wszystkich następstw, to nie ma w ty nic złego.

10. Ile zajmuje ci napisanie posta ? (Jak długo)

Przeważnie jakieś 30 minut.

11. Lubisz czytać inne blogi ?

Lubię, choć czas na to nie pozwala. Czasami zajrzę do znajomych blogów zobaczyć co nowego, ale rzadko kiedy komentuję.


Blogi, które nominuję:
2. BCFloyd
8. Boorki
9. SantaON
11. SetusBC

 Moje pytania:
1. Co skłoniło Cię do założenia bloga?
2. Łatwo jest Ci pisać posty? Nie masz problemów z dzieleniem się przeżyciami z innymi, czasami nieznajomymi lub anonimowymi czytelnikami?
3. O czym najchętniej piszesz?
4. Jakie blogi najczęściej odwiedzasz? 
5. Jakie posty najchętniej czytasz?
6. Jaki jest Twój cel na najbliższe lata?
7. Czemu zdecydowałeś/łaś się na rasę psa/psów, jakie posiadasz?
8. Gdybyś mógł/mogła zmienić pare rzeczy w wychowaniu swojego psa, co by to było?
9. Gdybyś wrócił/a do momentu wyboru psa, wybrałbyś/wybrałabyś dokładnie tego samego?
10. Masz określone plany na przyszłość wobec swojego psa lub przyszłych psów?
11. Planujesz mieć psy w przyszłości? Jeżeli tak, to jakiej rasy?

Miłej zabawy :)