"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

czwartek, 2 kwietnia 2015

Arkowa empatia

Jakiś czas temu przekonałam się jak bardzo empatyczna jest Arka. Jak łatwo odgaduje moje emocje, jak bardzo obserwuje mnie i odpowiednio reaguje widząc nawet delikatne zmiany. Czasami mam wrażenie, że wszystko wie i reaguje jeszcze zanim zdążę coś pomyśleć, a co dopiero powiedzieć :)

Dwa dni temu zdarzyło mi się mieć operację. Niby nic wielkiego, nie nagła sytuacja, nic zagrażającego życiu, ale pełna narkoza na 2 godziny, a teraz bolesne szwy i jedna rana trudnogojąca się. Jak można się domyśleć jestem zobolała, moja aktywność ogranicza się do spania, czytania, jedzenia i spacerku do łazienki. Nawet wizyta w szpitalu na zmianę opatrunków skończył się dużym osłabieniem. Ale nie ma co biadolić :)

Kwestią, o którą mi chodzi jest zachowanie Arki. Już gdy wyjeżdżałam z domu do szpitala, po ostatnim naszym spacerze była bardzo zasmucona. Położyła się tylko na swoim typowym miejscu i obserwowała co się dzieje. Już wtedy musiała coś przeczuwać, bo od osób pilnujących jej wiem, że aż do mojego powrotu ciągle czekała przy drzwiach, leżała tam i wypatrywała mnie. Normalnie przy mojej nieobecności zachowuje się inaczej.
jeszcze pare miesięcy były prawie wrogami :)

Gdy wróciłam chyba mnie nie poznała :) Niby ogonek się machał, cztery łapki dreptały i ogólnie było jej pełno, ale nie pasował jej mój zapach. Niby się ucieszyła, ale do końca nie była pewna czy mnie nie podmienili :)

Teraz natomiast bacznie mi się przygląda. Widać, że rozumie, że jest ze mną coś "nie tak". Nie podchodzi, nie przeszkadza, nie pałęta się pod nogami gdy sobie drepczę. Ale czuwa i rano nawet próbowała wcisnąć zabawkę do ręki by mi humor poprawić :) Taki sobie mały śmieszek.
śmieszek taki :)

Zauważyłam, że bardzo dobrze mnie "czyta". Nie jest typem psa, który przytuli się gdy mam łzy w oczach, ale i tak robi swoje. Wie gdy jestem zajęta i nie mam czasu na zabawę, wie doskonale kiedy schodzę na dół wyjść z nią na spacer (choćbym nic nie mruknęła), a kiedy tylko po coś innego. W sytuacji, gdy w ciągu paru sekund przeżyłam ogromny szok i prawie, że panikę, sama zdenerwowała się i zaczęła panicznie szczekać. Zauważyłam, że przy mnie bardzo uspokaja się, mniej boi się wszelkich "strachów". Wystarczy, że ją zawołam i przestaje panicznie się bać.

Jedno pozostaje pewne - niezależnie jak bardzo psica by mi współczuła, gdy zbliża się pora karmienia, nic ją nie obchodzą moje bolączki - żarcie ma być w misce i to już! :)

7 komentarzy:

  1. Wasza więź z Arką jest wielka, to dlatego! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałm,że przestałaś pisać. Dobry żart. Super post. Pozdrawiamy
    dziennidk-labow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że posty są średnio raz na miesiąc nie oznacza, że nie będzie ich w przyszłości. W końcu nigdzie nie mówiłam, że porzucam bloga :) Bardzo napięty grafik z powodu życia osobistego i zawodowego nie każdemu pozwala na siedzenie i pisanie w internecie codziennie...

      Nie wiem o jaki żart chodzi...

      Usuń
  3. Mój pies nie jest typem przytulaska, ale po mojej operacji nie odstępowała mnie na krok. Jak nigdy - leżała obok mnie na łóżku, a pierwszą dobę praktycznie w ogóle z niego nie schodziła i absolutnie nie przeszkadzał jej mój dotyk. Dojście do sprawności zajęło mi kilkanaście tygodni, ale Janka była bardzo cierpliwa i wyrozumiała. No i była niesamowitą mobilizacją, żeby starać się być sprawną szybciej niż zakładali lekarze. Bo dla pieska wszystko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. widać że jesteście ze sobą bardzo zżyte:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w domu identycznie :) Moja mama złamała nogę, ma teraz gips i chodzi o kulach. Po 10 dniach rozłąki Satri najchętniej leżałaby obok niej :) Teraz bacznie przygląda się jej po co są te dwa patyki do chodzenia. Widać, że jesteście ze sobą zżyte!

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę zdrowia :)
    Bardzo ładne zdjęcia...
    +obserwuję,fajny blog :)
    Pozdrawiamy
    http://tobicockerspanielangielski.blogspot.com
    Zapraszamy,podawajcie w kom swoje blogi a na pewno zajrzymy.Jeśli nam się spodoba to zaczniemy obserwować :) :P :D

    OdpowiedzUsuń