"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

sobota, 30 marca 2013

Wiara

Ach jakież to szerokie pojęcie, taka wiara. W końcu można wierzyć w coś, chociażby w Zajączka Wielkanocnego lub Latającego Potwora Spaghetti ale można też wierzyć w siebie, w swoje możliwości i szanse na sukces.
Jakoś tak ostatnio było marnie z moją wiarą. Mniejsza ilość czasu na treningi sprawiła, że nie szłyśmy do przodu tak jak planowałam. Dodatkowo dużym problemem stał się kwadrat, psica nie jest w stanie na tyle rozluźnić się by wybiec do przodu, ma też jeszcze opory ze zrozumieniem idei tego ćwiczenia. I tu pojawia się wiara, że w końcu uda się, Arka zrozumie co ma zrozumieć i będziemy mieć cały program jedynek przygotowany.
zima nam nie straszna :)
Trzeba przyznać, że bez wiary w własne siły nawet nie miałam bym jej. Gdybym te trzy lata temu nie uwierzyła, że podołam, poradzę sobie z psem o skrajnie dziwnej i nieprzewidywalnej psychice, nie wzięłabym jej. Zostawiłabym ją na pastwę losu w pewnej pod-praskiej wsi. Ale uwierzyłam i choć łatwo nie było, choć wymagało to poświęceń, łez, załamań i wydanej fortunki, jakoś udało się ustabilizować psi móżdżek.
Bez wiary i wsparcia innych, którzy też uwierzyli w nasz team nie pojechałabym na pierwsze zawody. Nasz pierwszy start był daleki od idealnego ale zważywszy na to, co przeżyłyśmy wcześniej i jakie postępy zrobiłyśmy właśnie ten start pokazał ile jest w stanie zdziałać sama wiara.
Przed każdymi zawodami zastanawiam się co się uda, co nie, czy pies w którymś momencie nie spłoszy się, nie przestraszy, nie wyłączy, nie zaatakuje...
W tym roku planujemy już start w jedynkach. Niestety do debiutu musimy poczekać dłużej niż planowałam, ale dzięki temu mamy jeszcze czas na dopracowanie elementów i budowanie wiary w siebie :)

Straciłam już jakiś czas temu nadzieję, że psychika Arki będzie kiedyś normalna. Ale wciąż wierzę, że jeszcze pokażemy co-nieco, udowodnimy, że z takimi psami też się da pójść na zawody :)

skończmy już z tą zimą, ok?
Pamiętającym jeszcze o naszym blogu życzę Wesołych Świąt i szybkiego przyjścia wiosny :)