"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

niedziela, 9 września 2012

Trochę o obi na przestrzeni lat

Niektórzy pewnie wiedzą, że pomagam czynnie w tworzeniu Bazy Obedience. Projekt całkiem ciekawy, bo mający na celu zebranie informacji o zawodach, zawodnikach i sędziach, póki istnieją one jeszcze w wersji papierowej lub elektronicznej gdziekolwiek na świecie. Co ciekawe, część informacji można znaleźć już tylko na pozamykanych forach lub starych stronach internetowych (ale o dziwnych sytuacjach w ZK nie chcę tym razem pisać).

Przeglądając poszczególne podstrony można zauważyć, jak bardzo preferencje względem ras psów się zmieniały. Początkowo były to głównie owczarki niemieckie, później również belgijskie, ale wciąż różnorodność ras pozostawała ogromna. Bordery licznie pojawiły się stosunkowo późno, więcej było już szetlandów czy beagle'i. Jak dla mnie przekaz jasny, kiedyś już przeze mnie opisany - z każdym psem się da i nie tylko bordery są stworzone do sportu.

Regulaminy zmieniały się już wielokrotnie i trudno czasami porównać jeden wynik do drugiego, bo nie zawsze oznaczają one to samo. Dzisiejsza zerówka jest trudniejsza od tej obecnej dwa lata temu, a również ludzie zdobywają świetne oceny. Początkowo widać też, że zawody były inaczej sędziowane niż obecne.

Trudno opisać atmosferę zawodów sprzed tylu lat, gdy się na nich nie było. Z opisów wynika jednak, że była ona całkiem dobra :) Obecnie organizatorzy często starają się dogodzić zawodnikom planując wszystko jak najlepiej. Sami startujący natomiast albo siedzą w kręgach własnych klubów lub choć zachowują pozory miłej rozmowy z innymi. I choć można poznać bardzo ciekawe osoby, miło pożartować czy pośmiać się, czasami czuć rezerwę względem np. konkretnego klubu.
Swoją drogą zawody obi tym różnią się od innych sportów, że każdy stara się jak najmniej przeszkadzać innym. Tylko w tym sporcie psy są uciszane i uspokajane jak najszybciej, nikt nie nakręca swojego psa np. piszczącą zabawką tuż obok ringu, gdzie startuje inny pies. Mijając się podczas wysikiwania psa również każdy stara się zapobiec ewentualnym spięciom i czasami nawet idzie się inną drogą, zawsze z psem pod kontrolą. Dużo jest w regulaminie i przeważnie się go przestrzega, choć bywają i uwiązane psy w kagańcach pozostawione na terenie zwodów czy bardzo agresywne osobniki atakujące inne dosłownie co pare minut, niezależnie gdzie właściciel je prowadzi. Na szczęście w tym drugim przypadku spokojne zwrócenie uwagi i wytłumaczenie paru spraw daje rezultaty.
Taka postać rzeczy nawet mi odpowiada, nie biegają nigdzie nadmiernie nakręcone, drące mordki psy, nikt nie stara się na siłę pogłaskać psa czy podchodzić ze swoim do Twojego. I tak powinno być.

Obi widać, że się rozwija. Coraz więcej organizuje się zawodów, zaprasza się dobrych, zagranicznych sędziów, organizuje seminaria... Jeszcze nie osiągamy mega sukcesów na ringach światowych, ale młodzi, chętni zawodnicy mogą kiedyś pokazać na co stać biało-czerwonych. Cieszy to, że tak wiele osób ćwiczy ten sport chociażby dla własnej frajdy, bo pokazuje to większą świadomość ludzi. Mam nadzieję, że więcej osób będzie startować a oddziały ZK będą zgadzać się na organizację większej ilości zawodów. Warto to rozwijać.



Tak sobie myślałam też o naszym obi, naszej Drużyny Specjalnej Troski. Przez tydzień po powrocie z zawodów odpoczywałyśmy obie fizycznie i psychicznie, czasami tylko pokazałam psicy jakiś wesoły element z rally-o, dla rozluźnienia i zużycia próbek karmy z prezentów. Psica nieźle się zaborderzyła, przez cały czas gdy chciałam wytłumaczyć jej powrót przede mnie, nie do równania, gdzieś ten tyłek jej wędrował w bok, nawet w lekkich podrygach, co czasami wyglądało komicznie. Po prostu zmęczenie materiału.
OMG drzewo!
nie umiem robić zdjęć...
Trochę zastanawiałam się czy iść do klasy wyżej i startować następnym razem już w jedynkach, czy jeszcze męczyć tę przeklętą zerówkę. Jednak nie widzę dużego sensu w staniu w miejscu. Nawet jak będziemy zajmować ostatnie miejsca, to będzie to impuls do rozwijania się, będzie wiadomo co poprawić następnym razem. Poza tym przez zimę może uda nam się wypracować wszystko w znośnym stylu. Są tam ćwiczenia, które będą dla nas trudne, ale w końcu się z nimi uporamy. W końcu zarówno w zerówkach można znaleźć psy o wiele lepiej "pracujące" od Arki, jak i w wyższych klasach psy "pracujące" o wiele gorzej. A jaka będzie nasza przyszłość - zobaczymy.

6 komentarzy:

  1. Ja bym się zmierzyła ze swoimi siłami i zdecydowała się na "awans". :)

    PS. Zdjęciami się nie przejmuj. Ważne, że jest na nich Arka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwo nie będzie, ale spróbujemy :)

      Usuń
  2. Ja też bym na twoim miejscu spróbowała już zerówek. Jesteście świetne i moim zdaniem lepiej się rozwijać niż bez celu stać w miejscu. Lepiej zajmować ostatnie miejsca w wyższych klasach niż być najlepszym w zerówce. To bardziej motywuje do dalszej pracy. Ostatnio za sprawą mojej koleżanki zainteresowałam się poważniej obi i nawet pracuję z Sonią nad jakimiś podstawowymi elementami. Nie przejmuj się zdjęciami. Ja nie robię lepszych niż ty. Trzeba po prostu znaleźć sobie jakiegoś innego dobrego fotografa jak się chce mieć fajne fotki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zerówkach jestem obecnie, mogę przejść do jedynek ;)
      Fotografów to ja znam, nie zawsze jest jednak czas by się spotkać :)

      Usuń
    2. W sumie to nie da się przejść "do zerówki", bo nic niżej nie ma. :D

      PS. W związku z naszych coraz bardziej szerzącym się zainteresowaniem tym sportem oraz wynikami w nauce zaczęłam przeglądać różne fora. Na kilku z nich znalazłam informacje dot. ograniczeń wiekowych. W regulaminach nic na ten temat nie wyczytałam, więc teraz to całkiem zgłupiałam. Bierzesz udział w zawodach, więc do Ciebie się zgłaszam z pytaniem, jak to w końcu jest?

      Usuń
    3. Sama nie wiem, bo mnie żadne ograniczenia nigdy nie dotyczyły...
      Trzeba być członkiem ZK, czyli mieć powyżej 16 lat (czasami pojawiają się młodsze osoby, jeżeli uda im się zarejestrować). Nie znalazłam informacji na temat minimalnego wieku psa.

      Usuń