"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

niedziela, 23 września 2012

Nudno, nie warto czytać.

Ponieważ ten tydzień również minął pod znakiem mojej cudownej i uroczej choroby (tym razem ze współudziałem antybiotyku o bardzo fajnych skutkach ubocznych - mój TŻ, farmaceuta, gdy zobaczył co dostałam, aż się za głowę złapał...), jedyne, co mam w głowie to tysiące myśli, nieuczesanych i niepoukładanych.

Nie ukrywam, że trochę w internecie się siedziało, doceniając zalety laptopów. Coś tam zawsze w bazie się porobiło, na forach posiedziało, filmiki pooglądało. Z rozrzewnieniem patrzyłam na wymarzone arkowe chodzenie przy nodze z treningowych zawodów. Niby było to jakiś czas temu a u nas wcale nie jest lepiej. Na oficjalnych zawodach tak się spinam, że psica szuka tylko ratunku w postaci kogoś stabilniejszego psychicznie :) Nie wiem jak by do tych jedynek pójdziemy...

Zauważyłam też jak łatwo jest manipulować ludźmi w internecie. Zwłaszcza na forach, twarzoksiążkach czy innych miejscach z duża ilością użytkowników. Wystarczy wrzucić pare filmików, odpowiednio dobranych zdjęć i barwnych komentarzy, by stać się idolem motłochu. Nie ważne, że prawda bywa mniej urocza, gdy wszystko tak ładnie wygląda. A takim idolom wybacza się wtedy więcej, inaczej traktuje się ich "wybryki", no bo w końcu to spece w wielu dziedzinach i ogólnie zajebiści ludzie.
A jak czasami idol ma więcej wad niż zalet. Mnie ktoś uznał za swojego idola! Śmiech na sali!

Z drugiej strony, łatwo człowieka zgnoić. Łatwo nie wiedząc praktycznie nic o danej osobie czy o sytuacji oceniać, komentować, gnoić i mięsem rzucać. Ile to już było "akcji" na FB z ratowaniem zabiedzonych psów czy szkoleniowcami krzywdzącymi psy? Nie popieram takich rzecz, o nie. Ale warto czasami się zastanowić zanim coś się napisze na temat nieznanej osoby, a jak się potem okazuje nieznanej nawet z imienia i nazwiska! Bo znając niektóre "cele" ataków osobiście, wiem, że część rzeczy jest mocno krzywdząca i przesadzona.
W ciągu paru sekund można całkowicie stracić reputację, na którą pracowało się długie lata. I nie będą miały wtedy znaczenia wcześniejsze osiągnięcia.

Ludzie mają różne poglądy na świat. Niektórzy psiarze szkolą tylko pozytywnie, inni z elementami awersji. A ilość przeciwników jak i zwolenników pana Gałuszki czy pani Boczuli jest chyba tyle samo i tak samo zajadle bronią swoich idoli :)

Zawsze wychodzę z założenia, że można kogoś lubić bądź nie, ale każdemu należy się szacunek. Zwłaszcza podczas rozmowy czy oceny.





Na koniec, dla wszystkich uważających, że Bordery zostały stworzone wyłącznie do frisbee, agility czy sztuczek, filmik prezentujący je w ich prawdziwym świecie, podczas pracy ze stadem. Tu akurat z bydłem :)
Czy aż tak bardzo widać, że lubię psy pracujące? :D
Bardzo dziękuję wszystkim głosującym na Arkę. Wciąż można to robić i zachęcam do tego. Szczegóły w poprzednim poście :)

11 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że Arka wygra to głosowanie. :)
    Trzymam kciuki.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    eingharp-blog.blogspot.com

    Eingharp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło by było. Nawet jak się nie uda, to nic się nie stanie :)

      Usuń
  2. Wracaj szybko do zdrowia i do treningów z Arką. Nie martw się, na pewno poradzicie sobie w jedynce. Uwierz mi, świetnie wam idzie w obi. Nam nie wychodzi w niczym. Obi jest dla nas za trudne. Agility może by było dobre, ale nie mamy gdzie ćwiczyć. W okolicy żadnego klubu. Jedyne co to szkoła tresury oddalona około 40 min jazdy samochodem od nas. Organizuje ona kurs agi, ale nie dość, że jest drogi, to jeszcze musiałybyśmy dojeżdżać dwa razy w tygodniu, a nie ma kto nas tak często wozić. Ciągniemy dalej tą naszą wyboistą drogę do frisbee (jesteśmy na razie na etapie aportowania rolerów). To jedyny sport w którym mamy możliwość osiągnięcia czegoś, dlatego jeszcze się nie poddałam. Powodzenia w dalszych treningach z Arką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.
      Niestety, Arka ma swoje ograniczenia, które staram się przesuwać. Czasami mi nawet wychodzi. Program jedynki jest w paru miejscach łatwiejszy dla nas, dlatego widzę światełko nadziei. Zobaczymy jak będzie.

      A nie myślałaś nad zbudowaniem własnego, choć mocno amatorskiego toru i od czasu do czasu jeżdżeniem na seminaria czy obozy? Tam zdobywa się bardzo dużo wiedzy :) Powodzenia i we frisbee, na pewno w końcu coś osiągniecie :)

      Usuń
  3. Ja tak samo uwielbiam psy pracujące, przy oglądaniu tego filmiku miałam dreszcze-całkiem serio. Kupiłabym sobie owieczki, czy kozy, a chociażby gęsi dla moich psów.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiadomo ;) Bordery to pieski pasterskie ;-)
    o zapomniałam o głosowaniu, sorki...zaraz zajrzę do poprzedniej notki i zagłosuję na Was <;
    Ja też chora, dzisiaj nie poszłam do szkoły ;D No, ale na razie nie mam antybiotyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy o tym zapominają ;)
      Ehh te czasy, gdy można było sobie wziąć zwolnienie ze szkoły i niczym się nie przejmować...

      Usuń
  5. 1:06 - 1:25 wow. Rewelacyjny filmik. Dacie radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam patrzeć na psy w pracy :)

      Usuń
  6. My również trzymamy kciuki!!
    Arka musi wygrać głosowanie! ;]
    Ja też lubię psy w pracy ;))

    Pozdrawiamy :*
    W wolnej chwili zapraszamy do nas ;)

    OdpowiedzUsuń