"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

niedziela, 19 sierpnia 2012

Pies o bardzo delikatnej paszczęce...

Arka należy do bardzo delikatnych psów. Zarówno pod względem psychicznym, co udowadnia mi nieprzerwanie od prawie 3 lat jak i fizycznym. O ile upadek podczas biegu czy zderzenie z moim kolanem nie robi na niej wrażenia o tyle ma bardzo delikatny chwyt co jest zarówno zaletą jak i ogromną wadą.

Jest to zaletą, bo raz kupione Hero Xtra starcza nam na 2 lata i posłuży jeszcze co najmniej kolejne dwa. Pomijając pojedyncze rysy, zdarty napis (chyba od noszenia w plecaku i mycia po spacerach) i trochę wgnieceń na brzegach, dysk wygląda jak u niektórych po jednym treningu :) Z kolei gdy pożyczyłam dysk "delikatnej w chwycie" innej borderce wrócił do mnie z pięknymi śladami ząbków, prawie jak po zabawie z Draculą. Dog Chowy już się szybciej niszczą, ale wciąż wytrzymują zaskakująco długo.
Co ciekawe, Arka preferuje Herowsy (tak samo jak ja), na dodatek jest kolorowym rasistą, bo zdecydowanie woli różowy dysk :D
Jeżeli chodzi o oszczędność na dyskach, to prawie że Drużyna Specjalnej Troski doszła do perfekcji.
ktoś uwierzy, że ten dysk był używany już z...10 razy?
Największe uszkodzenia na Dog Chowie
Dotychczas wyrzuciłam tylko jednego Hero Xtra. Ten, Świetlik trzyma się najlepiej.
Nie do zdarcia
Najczęściej używany dysk przez ostatnie dwa lata
już więcej szkód sprawiło szarpanie niż zwykła zabawa
ten dysk jest w najgorszym stanie spośród wszystkich
Taka delikatna szczęka ma też swoje wady. O ile aport otrzymałam z nią w zestawie, wraz z wyłącznikiem on/off i nigdy za bardzo nie musiałam się nad nim męczyć, o tyle koziołek był już dla psa rzeczą straszną. Ile ja się namęczyłam, by Arka choć chciała go wziąć do pyska, ile by zechciała go trochę ponieść, potem przynieść w ładnym aporcie formalnym... Oj była to droga przez mękę i wciąż trochę się męczymy.
Długo bardzo słabo trzymała koziołek, ledwo co zaciskała szczęki co było ryzykowne w obliczu zawodów. Na szczęście różne ćwiczenia trochę to umocniły i obecnie nie ma takiej tragedii, choć idealnie nie jest. A wystarczy, by jeden pies naszczekał na nią podczas podejmowania aportu i już wiem, że nic z tego nie będzie...
Pomijając siłę zacisku, psica i tak kocha rozwalanie :) Nie ma nic lepszego dla Bordera niż położenie się na trawce i rozgryzanie, rozrywanie i ogólna destrukcja wszelkiej maści patyczków i gałązek, ewentualnie liści i kupek trawy rzuconych przez kogoś nieopatrznie.
Da się to zjeść?
Wszystko ma swoje zady i walety ( ;) ). Chyba wolałabym już wydawać więcej na rzadko używane dyski niż męczyć się przez pare miesięcy z koziołkiem... Ale niektórzy pewnie się ze mną nie zgodzą uważając frisbee za sport nadrzędny :)

17 komentarzy:

  1. Z jedenej strony to dobrze, bo rzadko trzeba kupować nowy frisb. POZDRAWIAM!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj :) trafiła ci się suczka bardzo ostrożna:) byle by nie pogryźć za mocno dysku :) jak wyżej napisała post Wiktoria też tak uważam,lepiej bo mniej się wydaje na dyski :)Piękne zdjęcia :)Pozdrawiamy:Ewa, Goldi i Ivo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację, wszystko ma wady i zalety^^ Ile kosztował Twój dysk, bo mam zamiar kupić :)
    Pozdr :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie Dog Chowy dostaję za darmo. Hero Xtra kupowałam tu: http://www.whippy.pl/ , różowy kosztował 29zł, Świetlik nie pamiętam, bo to była seria limitowana, ale też jakoś podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z moim psem mam tak samo, ale nam aportu do obi to chyba nigdy nie uda się zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz tak z Texasem czy Brookiem?
      Aport formalny da się wyrobić, ale czasami potrzeba do tego maaasy ćwiczeń i cierpliwości :) Kto powiedział, ze Border Collie to łatwa rasa? :)

      Usuń
    2. Z Brookiem, zbyt szybko się poddałam, ale on tego strasznie nie lubił.

      Usuń
  6. Ale z drugiej strony słaby chwyt przy fri jest też niezbyt pożądany, bo taki pies ma mniejszą szansę złapać niestabilny dysk, Grace też taki miała, ale pracowałam u nIej długo nad tym, żeby mocno chwytała dysk, a teraz nad tym, żeby trzymała Go głęboko :) Przy obi też luźno chwytała koziołek, ale łatwo było to wypracować klikając kiedy pies mocno trzymał i szarpiąc się koziołkiem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też próbowałam tak z koziołkiem i wciąż próbuję. Przynosi to jakieś efekty :)

      Usuń
  7. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Dobrze, że udało ci się poprawić trochę chwytanie koziołka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety słaby chwyt we frisbee też ma swoje minusy... Jak wiadomo na freestylu jest oceniana jakość chwytania dysków przez psa i tu pies o delikatnym zgryzie zapewne spadnie w punktacji. Drugą sprawą jest to, o czym wspomniała Marta.
    Wszystko można jednak wypracować, choć czasem zabiera to bardzo dużo czasu.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się zastanawiam... Znasz psa, który ma delikatny chwyt i przez to zmalała mu skuteczność w łapaniu dysków?
      Akurat u Arki tego nie zauważyłam, jeżeli tylko dobrze rzucę, zawsze złapie, choć chwyt ma bardzo delikatny.

      Usuń
  9. Mocno oszczędny psiak! :P
    Ale dobrze że udało się ulepszyć chwyt.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeciwieństwo mojego psa :D
    Ten jak coś chwyci do zębów to nie chce puścić,uwielbia się szarpać,a zabawki (nawet twarde piłki) gryzie do tego stopnia że czasami są w nich dziury.
    Ale tak jak napisałaś wszystko ma swoje wady i zalety ;)
    Śliczną Borderke masz :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. O ! Widzę że nie tylko mój pies ma lekki chwyt :D
    My swój dysk mamy rok , i myślę , że pociągnie jeszcze drugie tyle :D
    Pozdrawiamy !

    OdpowiedzUsuń
  12. ZAPRASZAM: http://7loving-dog.blogspot.com/
    Próbujemy swoich sił! Dopiero zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie masz nic ciekawego do napisania, to nie pisz. Nienawidzę spamu. Następne komentarze w tym stylu będę usuwać.

      Usuń