"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

niedziela, 20 maja 2012

Mistrzowsko.

Notka miała być o zupełnie czym innym, ale z powodu mojego stanu niepozwalającego na intensywne myślenie na abstrakcyjne tematy a także Mistrzostw Świata Obedience, które właśnie przed chwilą się zakończyły, postanowiłam jednak napisać o właśnie tej imprezie.

Trzeba przyznać, że oglądanie zawodów przez Livestream staje się już coraz popularniejsze, na szczęście organizatorzy myślą o biedakach kibicujących rodakom i autorytetom z odległych krajów. Choć czasami ledwo można było rozpoznać psa po umaszczeniu, choć czasami nie było nawet widać, czy ćwiczenie było wykonane całkowicie poprawnie czy nie, było jakieś zaznaczenie czasu, gdy należało szczególnie wysyłać dobre fluidy i odmawiać mantrę, by kolejne rzeczy jednak się udały. A to najważniejsze.

Widać jak ludzie potrafią walczyć ze słabościami, stresem, tremą, niesprzyjającym losem. Nie wszystko idzie jak zaplanowano, zdarzają się wypadki, zdarza się stres, co odbija się niesamowicie na pracy drużyny. Wciąż, poziom prezentowany na tych MŚ był godny podziwu, było na co popatrzeć, a momentami emocje sięgały zenitu, gdy Polacy startowali i trzeba było relacjonować tym, u których livestream postanowił nie zadziałać. Nie wyobrażam sobie co czuli ci na ringach. Sama chyba bym nie dała rady, na szczęście mi jeszcze daleko do takiego poziomu.

Wygrali Finowie, po raz kolejny pokazując swój wspaniały poziom wyszkolenia psów, swoje niesamowite umiejętności. Skandynawowie jednak wiedzą, co to prawdziwe Obedience :) Przez chwilę zapowiadało się, że wygra któryś z rasowych "rodzynków" czyli Gronek lub Labrador, tak się jednak nie stało i tytuł wygrał Border. W tym roku było mniejsze zróżnicowanie ras - z jednej strony szkoda, bo miło czasami popatrzeć na pracę również innej rasy; z drugiej, każdy miał swoją szansę na kwalifikacje,

Wspaniale, że ten sport rozwija się w Polsce, że jest coraz więcej świetnych zawodników a także dobrze zapowiadających się jeszcze młodych psów. Mam nadzieję, że w przyszłym roku nasza reprezentacja będzie liczniejsza i jeszcze lepsza. Już w tym roku pokazali klasę, niech świat czuje polski oddech na karku :)
Dużo można by jeszcze powiedzieć, dużo skomentować... Na razie czekamy wszyscy na powrót "naszych" do domów, szykuje się huczne oblewanie rewelacyjnych wyników! Na prawdę muszę zacząć zwracać się do niektórych "dzień dobry" a nie per "siema"...

Dla tych, którzy dotarli do końca moich wywodów - pare zdjęć autorstwa Asi i Kamili z zeszłego tygodnia - treningowych zawodów. Bardzo za nie dziękujemy! Jestem pełna podziwu dla dziewczyn, ze są w stanie zrobić tak piękne fotografie, podczas gdy ja nawet z idioten-kemmeren robię je nieostre ;p Do tego trzeba mieć chyba talent :)
kontakt: jest, ogonek w górze: jest, takie chodzenie przy nodze uwielbiam!

pies nienawidzący aportu formalnego...

Kocham jej oczy. Zwłaszcza proszące o parówkę...

Ofutrzyła się pannica

Powinna reklamować akcje propagujące adopcje psów ze schronisk...

9 komentarzy:

  1. Ahh te pikne oczy !!
    Mistrzostwa świata były jak dla mnie baaardzo emocjonujące !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zaadoptuj, ploooosie!" :D
      Uczestnictwo w zawodach z pewnością przynosi skoki adrenaliny. Czasem ciężko opanować swój własny stres, gdy robimy coś w pojedynkę, a co dopiero, jak trzeba liczyć również na psa. Który doskonale wyczuwa naszą niepewność.

      Usuń
    2. Bardziej to wygląda jak "Adoptuj Bordera - w schroniskach czeka wiele biedaków smutnych jak ten..." XD
      Zawody takiej rangi na pewno są emocjonujące zarówno dla startujących jak i zapalonych kibiców.

      Dzięki Asia ;)

      Usuń
  2. Śliczne zdjęcia. Super, że ten sport się rozwija i Polacy i ich psy są także świetnymi zawodnikami, nawet w tak trudnym sporcie jak obi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, jest z kogo być dumnym. Oby więcej takich zapaleńców! :)

      Usuń
  3. Cudne fotki, jej oczy urzekają :D
    Wrócicie jeszcze kiedyś do agi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) To dziewczyny potrafią tak pięknie pokombinować z fotografiami.

      Pisałam już kiedyś o tym - na razie marzę o tym, ale pewnie szybko to nie nastąpi. Wrócę, gdy psychika Arki będzie w stabilnym i prawidłowym stanie. Po naszym odejściu z klubu widzę ogromną poprawę, wręcz o 400%, ale jeszcze trochę trzeba popracować.

      Usuń
  4. Niezłe zdjęcie i widze ,ze nieźle wam poszło .
    Ostatnie zdjęcie śliczne i zgadzam się z podpisem do tego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Też uważasz, że wygląda jak bida ze schronu? ;)

      Usuń