"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

niedziela, 18 grudnia 2011

O głupocie ludzkiej

Całkowicie się rozłożyłam, dopadło mnie choróbsko powodujące gorączkę przez pare dni, omamy i ogólny stan "Dajcie mi wszyscy święty spokój". Na dodatek antybiotyk działa tym razem silniej na mój mózg niż bakterie. Skutkuje to skróconymi spacerami z Małym Złem i większą ilością zabawy w domu. Pies niezbyt szczęśliwy, ale rozumie powagę sytuacji i zajmuje pół łóżka grzejąc odpowiednio pańcię i przeciągając się z westchnięciem. Ponieważ mam zdecydowanie więcej czasu na myślenie, a nauka w tym stanie całkowicie mi nie wychodzi, to też myślałam. A sytuacja obecna i widoczna w Internecie sprawiła, że musiałam napisać notkę w takim, a nie innym stylu. Bardzo długo zastanawiałam się, czy poruszyć ten temat, ale jednak chyba czas na to.

Pierwszą głupotą ludzką jest niewychowanie swojego psa. Z całym szacunkiem do wszystkich właścicieli, ale odwołanie i powrót do właściciela jest podstawową komendą, każdego psa da się jej nauczyć. A gdy pies jest nachalny do innego psa, to trzeba go koniecznie zabrać. I nie puszczać ponownie przy napastowanym psie.

Drugą głupotą ludzką jest wyprowadzanie psa w mieście i nie sprzątanie po nim. Rozumiem, że pieski są słodkie, nikt przy zakupie nie myśli o związanym z nim załatwianiem się, ale ludzi litości! Nawet mały Yorczek też coś po sobie zostawi. Jak wstyd Ci schylić się i zebrać co-nieco do woreczka, to wstydź się jakim właścicielem jesteś.

Trzecią i ostatnią głupotą, jaką poruszę dzisiaj jest podążanie za modą w kwestii kupowania psa. Mówię tu konkretnie o modzie na Border Collie, która pięknie rozwija się powodując u mnie niewypowiedziany smutek i żal. Z powodu mojej specjalizacji, znam mechanizmy rynkowe, wiem jak to działa. Wcale też nie podoba mi się obecna sytuacja.
Wystarczy spojrzeć ile miotów było w tym roku. Część rzeczywiście wartościowa, ulepszała w jakimś stopniu rasę. Ale część była po prostu bez sensu, dla pieniędzy lub ślicznych maluszków.
Niczyjej wizji i planów hodowlanych nie oceniam, bo dopóki człowiek w coś wierzy i do czegoś dąży, wiadomo, ze będzie starał się to osiągnąć. Nie komentuję nawet hodowli wystawowych, bo choć sama może nie wzięłabym "plastika", to szanuję ich dążenie do celu. Nienawidzę jednak ludzi rozmnażających psy bez pomysłu.

Swoją drogą coraz częściej widzę, ze szczenięta ze świetnych hodowli, bo idealnych rodzicach, posiadające wymarzone charaktery trafiają z powrotem do hodowli, w stanie wystraszenia i zamknięcia w sobie. Czemu? Bo łatwowierne nastolatki nie poradziły sobie ze słodkim pieseczkiem. Nie uważam jednak, ze każda nastolatka jest złym właścicielem Bordera, o nie. Ale tu trzeba mieć wiedzę, wyczucie, a przede wszystkim pokorę, by słuchać bardziej doświadczonych i w razie potrzeby szukać pomocy. Niestety niektórym brakuje tego już na starcie, już podczas wybierania rasy przyszłego psa i choć widać, ze ich wiedza nie pozwala im dobrze wychować nawet rybki, dalej prą uparcie i starają się przekonać całe społeczeństwo, że im się uda, oni będą super właścicielami ślicznego BC.
Co raz częściej na serwisach internetowych widzę pytania dotyczące BC, ale ludzie nie pytają o wady rasy, nie chcę dowiedzieć się czegoś szczegółowego, prędzej zapytają o najładniejszy kolorek szaty lub czy wielkość ich ogródka jest wystarczająca dla tych psów. Czyli po prostu nie myślą.
Panuje też przekonanie, że tylko bc są dobre w sporcie, tylko one będą wykonywać widowiskowe akrobacje do frisbee, będą najlepsze w agility, a nikt nie równa się z nimi w obedience. Od urodzenia znają 1000 sztuczek, są wpatrzone we właściciela jak w obrazek, są milutkimi pieskami zawsze wesołymi i gotowymi do akcji.
 Sądzę, że bardzo dużo wzięło się z reklam, zawodów i zdjęć pokazujących wspaniałe pieski. To tylko ułamek procenta życia psa, wszystko wyreżyserowane, ale na niezbyt rozumny tłum to działa:


A prawda jest często inna, Border również może być agresywny, lękliwy z natury, może mieć słabą motywację, problemy z psychiką, brak chęci do pracy, może zachorować i nie móc biegać... Te psy tak samo jak inne trzeba wychowywać, z tą różnicą, że tu odpowiednie wychowanie może być trudniejsze do osiągnięcia niż u innych ras. Wszystkie cechy dobrego sportowca są dostępne na wyciągnięcie reki u wielu ras, zdecydowanie łatwiejszych. Zawody wygrywają też Terriery, Retrievery i inne owczarki. Dlatego kupując Bordera trzeba pokochać je całościowo, a nie uparcie wierzyć, że tylko z nimi uda się coś osiągnąć w sportach.

Wystarczy spojrzeć na występ tej pary:



I pomyśleć, co się zrobi, jeżeli trafi nam się Border taki jak ten...Nie różniący się zbytnio od molosa.


Zasmucające, co będzie z tą rasa w przyszłości, jeżeli ten trend się utrzyma. Zapewne jeszcze więcej psów wyląduje w schroniskach, jeszcze więcej psów będzie lękliwych, agresywnych i zamkniętych w sobie.
Nie będę powtarzać tego, co Paula idealnie napisała u siebie. Polecam poczytać. To dobry drogowskaz dla wszystkich chcących kupić tego angielskiego burka.
A dla chcących słiit piecha polecam pluszaka. Widziałam już pluszową wersję Bordera, idealne pod choinkę.

Filmiki umieszczone w tej notce nie są moją własnością, nie roszczę do nich prawa.

19 komentarzy:

  1. Popieram cię całkowicie bez jednego ale.
    Też mnie to dobija,nie powiem już na jakiej stronie jest najwięcej taki pytań o "BC" ,ile jest oszustów...Ale właśnie najgorsze jest to,że ludzie chcą psa tej rasy bo są słłit, bo chcą się popisać, że też mają tyle przeżyć ( trenowanie sportów, popisy , trick'owanie ect ) i nie wiedzą, że tak jak napisałaś "Zawody wygrywają też Terriery, Retrievery i inne owczarki. " Owszem Bordery są dobre w sportach kynologicznych,ale nawet zwykły kundelek potrafi być lepszy od, bo ktoś chcę tego i łączy się razem z psem a nie, czeka aż Bordera natura sama się ruszy i zacznie coś w końcu ze sobą robić.Później też są te przypadki oddania z powrotem do hodowli, albo dawanie ogłoszenia,bo ludzie nie potrafią sobie z Bordem poradzić, w tedy tylko szkoda psiaka.

    Cieszę się,że w końcu ktoś napisał o tym post :)
    Nie widziałam,że się rozchorowałaś, bo wczoraj pisałaś na gg, że smuci cię to że BC są coraz to modne, i wcale Ci się nie dziwię.
    Powrotu do zdrowia, życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając Twoje wywody , zgadzam się z Tobą !
    Moda na śliczne Borderki dosięgła już nawet mojej mieściny , w Sierpcu jest ich więcej niż chociażby Westików.Większość osób chce BC ze względu na jego predyspozycje sportowe , nie wiedząc że tego psa równiez trza wyszkolić .
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia !
    Pozdrawiam ciepło , Magdalena & Bejka

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc kiedy patrzę na ten link z molosem w ciele bordera to mam wrażenie, że to jednak wina przewodnika (ale uprzedzam - to tylko wrażenie, bo wiadomo z filmiku się za dużo nie wyczyta) z tego co widzę to pies nie dostaję nagrody, widać że przewodnik jest niezadowolony, pies często powtarza ćwiczenie. Ale to tylko takie moje skromne zdanie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Marta - bardzo możliwe, prowadzenie nie jest najlepsze, trochę dziwny jest system treningu. Chodziło mi jednak o pokazanie psa bez motywacji, który również w tej rasie może się pojawić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zobaczyłam tyle tekstu, to się przeraziłam, ale wytrwałam do końca:)
    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pusiaa - gratuluję.
    TheAzz, Magda - cieszę się, że się ze mną zgadzacie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Co będzie za kilka lat?
    Ogrom borderów i borderopodobnych w schroniskach, mających problemy z psychiką, zalęknionych, ogólnie "zepsutych". To taki mój scenariusz, który mam nadzieję nigdy się nie spełni. Dlatego jak najszybciej trzeba COŚ robić. Bo jak tak dalej pójdzie to będzie naprawdę źle. Border to pies dla pasjonatów, którzy wiedzą jak z nim postępować. To nie jest pies dla 13- latki, która ubzdurała sobie, że zostanie mistrzynią świata agility czy frisbee przy pomocy swojego superhiper bordera.

    OdpowiedzUsuń
  8. MamaBa - właśnie tego również się obawiam. Również też uważam, ze ta rasa powinna być dla koneserów, ale jak to sprawić? Sądzę, ze hodowcy nagle nie zjednoczą się, by wydawać na świat mniej szczeniąt, zapisy w umowie też mogą dużo nie dać. A nawet jak cena wzrośnie, to wciąż pozostaną pseudohodowle na czarnym rynku. Ja już sama nie wiem, co zrobić, gdy zwykłe tłumaczenie i szkolenie ludzi nie pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  9. No cóż, sama też coś o tym wiem... Przeraża mnie ta moda podobnie jak moda na inne rasy. W przypadku cockerów to nawet szkoda gadać, więcej jest pseudohodowli tej rasy niż hodowli psów z rodowodem -.- Można mieć nadzieję, że moda na bc przeminie, ale w chwili obecnej się na to nie zapowiada. Cóż, obecnie wszystko w rękach hodowców, albo ograniczą ilość miotów i znaczą wydawać psy w odpowiedzialne ręce, albo rzeczywiście będzie coraz więcej borderów i borderopodobnych w schroniskach.
    Filmik z tym "świetnie" zmotywowanym borderem już widziałam na Dogomanii, niestety nie do wszystkich on trafia. Zaś tę dziewczynę, bodaj 8-latkę, szczerze podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. mogę się podpisać pod głupotą ludzką z sprzątaniem. U mnie w bloku prawie na każdym piętrze mieszka pies. Większość wychodzi ze swoimi tylko obok na trawkę żeby się załatwiły ( i to jest niektórych spacer co w ogóle mnie dziwi) dziennie każdy zostawiam tam z 3 niespodzianki i teraz sobie pomyślmy hm 365 dni w roku codziennie. No cóż a potem zanim wejdę do domu "buty kontrola" i mogę iść dalej.
    Stwierdzić mogę tylko jeszcze ,że po prostu uwielbiam moją mamę za to ,że nie kupiła mi Bordera 2 czy lata temu ! Po prostu nie dałabym rady...
    Pozdrawiam :) i bardzo lubię twoje posty :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Justyna, Ty sobie żartujesz! Przecież ten pies na ostatnim filmiku to nie border! Dlaczego on szybko nie biega, nie skacze wysoko i nie łapie frizbi? No i gdzie te sztuczki? :/

    W zupełności się zgadzam z tym, co piszesz. Wielu ludzi myśli, że kupując BC mają gotowy produkt, a tak naprawdę ten dwumiesięczny szczeniak to owszem w jakimś stopniu określona "masa", ale to my jesteśmy po to, żeby lepić ją dalej. Tylko pozostaje jeszcze kwestia tego, jakie są nasze zdolności plastyczne oraz na ile jako artyści jesteśmy otwarci na krytykę ;).

    OdpowiedzUsuń
  12. Filmik z owczarkiem niemieckim i dziewczynką - pies jest praktycznie w tym samym wieku, co dziewczynka. Więc nie ujmując jej sukcesów, zdolności, świetnej zabawy, opanowania i porozumienia z psem to wydaje mi się, że pies musiał być wcześniej wyszkolony przez kogoś innego.

    Co do mody na BC i tego, komu psy oddają hodowcy. myślę, że rynek i tak jest już wysycony psami tej rasy, więc hodowcy często ciężko jest znaleźć innego nabywcę, niż ten, który wcześniej byłby z różnych przyczyn wykluczony z tego grona ;) . To jest zamknięte koło - im więcej psów, tym więcej psów słabych, niepoprawnych i z nieodpowiednim człowiekiem u boku.

    No i jeszcze słowo o niepoprawnej psychice - dla mnie niepoprawna psychika u BC jest już wtedy, kiedy nie ma on popędu łupu i kiedy woli stać na stole trymerskim i pięknie wyglądać niż pracować ;) .

    OdpowiedzUsuń
  13. gato - nie przeczę, że pies był szkolony przez kogoś innego. Nawet jeżeli, nie o to do końca mi chodziło. Mogłam może podać lepsze przykłady idealnie wyszkolonych psów niebędących Borderami - by pokazać, że nie tylko ta rasa należy do grona świetnych sportowców. Rzeczą, o której też zapomniałam, jest wspomnienie o wielu wspaniałych mieszańcach i kundelkach, często ze schroniskową przeszłością.

    Co do nasycenia - sądzę, że po części tak jest. Jeżeli DOBRY hodowca odrzuci wszystkich beznadziejnych ludzi, może mieć problem ze znalezieniem domu dla szczenięcia. Wystarczy spojrzeć na obecną sytuację.

    Oprócz tych rzeczy, dodałabym jeszcze niesamowitą lękliwość i słaby charakter. Z doświadczenia wiem, jak bardzo jest to męczące i problematyczne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Justyna (nie chcę pisać imieniem psa, bo to trochę głupie, mam nadzieję, wybaczysz ;)) ), ja rozumiem o co Ci chodziło. Po prostu chciałam doprecyzować, zanim znów zrobi się boom na kupowanie wielkich owczarków niemieckich dla 7-letnich dziewczynek ;) .

    Co do tej lękliwości i słabego charakteru - to już są wady ewidentne. Ja miałam na myśli to, co stało się np. z yorkami. Psy kiedyś typowo użytkowe psy, teraz nie dość, że są mniejsze od karzełka polskiego, to jeszcze, te które zgarniają najlepsze oceny wystawowe pasjami... Stoją na stolikach i na tym kończy się ich aktywność. Żaden pies nie powinien być hodowany tylko ze względu na wygląd. A już na pewno nie - rasy typowo pracujące.

    OdpowiedzUsuń
  15. gato - Wybaczam ;).
    Wydaje mi się, że boom na ONki już minął, ale rzeczywiście sprawa z nimi jest podobna jak z innymi sportowymi psami - żadne sztuczki ani posłuszeństwo nie przyjdą bez pracy. I rzeczywiście warto o tym wspomnieć.

    O Yorkach to w ogóle można by tyle opowiadać i książek napisać, ze to głowa mała. Znam świetnie wychowane Yorki, znam takie ćwiczące agility i obedience. Da się? Da. A niektórzy nie radzą sobie nawet z poprawną socjalizacją takiego psiaka. I z agresywnym Yorkiem z powodu braku socjalu od razu biorą się za kupno Border Collie.
    Kwestia wykorzystania danej rasy tylko do wystaw lub do innych spraw bardziej pokrewnych oryginalnym założeniom to już sprawa człowieka. Mi życie psa polegające na samych wystawach nie pasuje, jednak jestem w stanie uszanować hodowcę, który dąży do celu, choćby był on tylko eksterierowy. Nienawidzę jednak hodowców rozmnażających bez powodu, bez celu. To już nawet gorsze od tego stania na stolikach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Święta racja...Do upartych dziewczynek, niestety, ciężko to dochodzi....

    www.labradorkowo.blgospot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się coraz częściej widzę tą rasę ,a przecież w schroniskach i tak jest coraz więcej psów i można zaadoptować któregoś z nich. Do psa trzeba mieć podejście , ale także zaufanie co jest pokazane na pierwszym filmiku .
    Pozdrawiam i życzę zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo mądra notka, zgadzam się z nią w stu procentach. Ja mam dwa kundelki które ćwiczą bikejoring, podwórkowe agility, sztuczkują, niedługo zacznę wprowadzać je w dogfrisbee. I co czy są w jakiś sposób gorsze od borderów. Na pewno nie. To wszystko zależy od wychowania psa i umiejętności właściciela, a nie od jego rasy.

    OdpowiedzUsuń