"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

niedziela, 20 listopada 2011

Za kratami

Z racji mojej obecnej sytuacji, 2-3 razy w tygodniu przebywam w budynku na przeciwko stołecznego więzienia. W inne dni jedynie przebywam obok. Zazwyczaj żartowaliśmy sobie ze znajomymi, że to tylko takie przedszkole, że prawdziwe więzienia to są w Rosji, gdzie bez HIV lub gruźlicy nie wyjdziesz. O ile przeżyjesz.
Miny nam jednak zrzedły, gdy w godzinach porannych, wśród ogólnej ciszy, nagle rozległy się rytmiczne, niesamowicie głośne odgłosy, które od razu skojarzyły nam się ze strzałami. Nie wspominając późniejszych syren policji jadących w to miejsce.

Jaki to ma jednak wkład do naszej historii? Otóż przez zbyt długie rozmyślania, czasem człowiek dochodzi do dziwnych wniosków.
Na przykład, jak pies postrzega zamknięcie za kratami? Widać, że jak człowiek dąży do wolności, sam rzadko kiedy zostanie sam w niewoli. Jednak trzeba przyznać, że klatki transportowe (służące nie tylko w transporcie) są niesamowicie przydatne. Arka wie już, że w klatce się odpoczywa, tam jest jej schronienie, schowek dla wszystkich skarbów, kawałek domu na wyjazdach. Na treningach przydaje się to miejsce dla ochłonięcia psa. Wczoraj nawet w niej zasnęła :)
Uwaga zabójca
Widząc jak dobrze czuje się w takich miejscach, zamknięta, nie rozumiem ludzi będących przeciwko klatkom (jak i obrożom półzaciskowym...). Wiadomo, zamknięcie tam psa na 9 godzin na pewno jest okrutne. Jednak nie jest to to samo, co zamknięcie w boksie na dworze - choć i takie sytuacje rozumiem i wiem, że dla wielu osób z większą ilością psów jest to potrzebne. Niemniej, klatki uczą psa kontroli nad emocjami, u szczeniąt pomagają w nauce załatwiania się na dworze i chronią dom przed zębami "bestii" :) Kto nie miał klatki, nie wie też jak wiele rzeczy na niej się mieści. Kolejny praktyczny mebel. Dlatego wciąż polecam klatki.

Koniec przemyśleń. Teraz fakty :) .
Potwierdza się to, co zauważyłam już jakieś czas temu - na Arkę niesamowicie mocno działa nagradzanie głosem. Nagródki nagródkami, zabawki też są fajne, ale to po wesołej pochwale pies "rośnie", ma ochotę na kolejne zadania, nie widać po nim śladu rezygnacji lub zniecierpliwienia z powodu niepowodzenia.
Najwspanialsze, co może być, to machający się ogon u psa kiedyś wystraszonego na treningach, skupienie na uśmiechniętej mordce u futerka, które wcześniej miało kłopoty z obiema rzeczami. Jestem niesamowicie szczęśliwa, że zwykłe czekanie na zwolnienie przed startem może wzbudzić u niej tyle dobrych emocji, do tego dążyłam i o tym marzyłam. Jak powiedziała Monika "ona po prostu umie być urocza jak chce" :)
Mam nadzieję, że tak pozostanie, że będzie jeszcze lepiej.

Z bardzo marginalnych spraw - dziękuję Arce codziennie za bycie super-cichym psem. Bardzo rzadko szczeka, zazwyczaj gdy ma ku temu powody. Pewnie niektórzy wyobrażają sobie jak przydatne to jest, gdy wraca się nad ranem w sobotę lub niedzielę z błagalną myślą o szklance wody :D

18 komentarzy:

  1. Widze , że klatki są przydatne. Musze wyróbowac ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś nie jestem za klatkami;/
    Uważam, że pies zamknięty tam sam na 9 czy więcej godziny, oddala się od właściciela...
    Nie myśli o nim.
    Pozdro i zapraszamy do ans u nas new post:www.pusiaa.blogpsot.com:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Klatka? Jakoś nie dla nas.. Może kiedyś ?? Ale może nie... Arka jak zawsze śliczna ! Moja Dianka też jakoś bardziej podnosi ją 'dobry piesek' czy
    'super'. Zapraszamy do nas!! mamy was w polecanych ;)
    _______________________________________
    www.labradorciaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja za klatkami też nie bardzo przepadam. No ale może kiedyś, kto wie? ;) U nas najlepszą nagrodą jest mizianie za uchem. ;)) Pozdrawiam was ;)
    Ps. Arka jak zwykle piękna :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna fotka
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas , new post

    OdpowiedzUsuń
  6. Pusiaa - dlatego napisałam, że zamykanie psa na 9h jest już marnym pomysłem. Nie jestem za tym, by trzymać tam psa cały dzień, ale by znał miejsce do wyciszenia się i schowania, także poza domem. U niektórych ras jest to bardzo istotne, zwłaszcza na treningach.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja uważam, że jeśli pies ma zniszczyć 3/4 domu, być w niebezpieczeństwie wynikającym choćby z tego niszczenia (może coś połknąć i się zakrztusić, przegryźć kable etc.), to lepiej go zamknąć w klatce na te 9h ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem za klatkami, jeśli pies nie jest tam zamykany na cały dzień to jest to super rozwiązanie. Przymierzam się do kupna klatki mojemu kudłaczowi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie mam zdania. Trudno mi powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, klatka może być bardzo przydatna. Świetnie, że dla Arki ważna jest pochwała głosowa! Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Słuszne spostrzeżenia. Klatka wcale nie musi być więzieniem, często wręcz przeciwnie. Trzeba umieć ją wykorzystać. Jak widzę niektóre sportowe psy z ich wyczynami między zawodami, aż szczęka opada. Nakręcone do tego stopnia, że nie sposób je uspokoić. W takich przypadkach przydaje się taki mały azyl. (:

    OdpowiedzUsuń
  12. też chętnie kopiłabym klatkę, ale u mnie nie ma już miejsca na kolejny mebel..
    Bardzo fajny post. Zapraszamd os iebie: www.eyraob.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja Lana mieszka w boksie ale to nie znaczy , że nie mogę z nią wychodzić na spacery . Lana by mogła mieszkać w domu ale mama się brzydzi i dlatego .
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Klatka... bez niej to chyba bym nie dała rady z moim borderem :)
    ja np. nie wyobrażam sobie żeby wyrobić u bc dobrego on/offa bez klatki właśnie... ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. TheRicobc - Da się :D U Arki wyrobiłam świetnego on/offa na jedna komendę bez klatki. Ale ona chyba miała to w zestawie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Klatka moim zdaniem jest dobrym pomysłem, ponieważ w niej pies może i się wyspać i odpocząć. O jakich wymiarach Arka ma klatkę?

    OdpowiedzUsuń
  17. Lotta - 89x60x66 dł.x szer.x wys.

    OdpowiedzUsuń
  18. My też mamy klatkę i również uważam, że jest to bardzo przydatna rzecz.
    U nas też pochwała głosowa ma dla psa duże znaczenie, co właściwie kiedyś przypadkowo odkryłam. Bardzo praktyczne, bo głos mamy zawsze przy sobie, smaczki czy zabawkę już nie :)
    Co do szczekliwości, to u nas jest niestety odwrotnie, bo rude jest bardzo rozszczkeane, zwłaszcza w ogródku

    OdpowiedzUsuń