"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

niedziela, 6 listopada 2011

Jest dobrze. Na plus.

Mogę z czystym sercem powiedzieć, że zachowanie Arki i cała jej psychika podoba mi się coraz bardziej. Od dwóch lat, z lepszymi i gorszymi skutkami, staram się, by była idealnym psem. Jak pokazują ostatnie dni, jesteśmy bliżej niż dalej mojego celu.
W poniedziałek spotkałyśmy się z super-psem Rico. Podczas całego spaceru nie mogę marudzić na mojego bordera, bo pomijając incydent z pewną nienormalną rodzinką zachowywała się na prawdę wzorowo (jak na siebie ;) ). Dzięki Asi mamy wspaniałe zdjęcia, za które dziękujemy!

Zjem cię, zjem cię, obedrę ze skóry!



Pies z syndromem za dużego skupienia w złych momentach...



Idealny wykrok!



Uwielbiamy szarpaki!


Ćwiczymy psychikę
Nie sądziłam, że Arka tak chętnie będzie wykonywać moje polecenie w momencie, który był dla niej nie najłatwiejszy. Kazałam jej wejść na drzewo, pokazałam drogę. Co pies na to? Uszy po sobie, ale dajesz, spróbujemy! Mój mały dzielny stworek.

Szarpaczek polarowy otrzymałyśmy od klubowej Moniki, za co bardzo dziękujemy! Rzecz wspaniała, pies od razu wiedział do czego toto służy, jak złapać, jak pociągnąć i jak przynieść :)

Dzisiaj zakończyłam kursy, dzięki czemu resztę weekendów będę miała względnie wolną. Co to oznacza? Więcej treningów! Cierpię nie mogąc na jakiś pójść, zwłaszcza, że chciałabym w końcu, w przyszłym sezonie pojawić się na zawodach. A jakieś szanse trzeba mieć :)
Ponieważ nie byłam na treningach, dziergałam sobie co nieco w domu, w tym tygodniu wyjątkowo zajęłam się obieganiem słupka. A ponieważ jedno zadanie to za mało i nudno, trzeba było coś jeszcze wymyślić. Tak oto powstał zakręcony filmik :)


Całkowicie zapomniałam dodać jeszcze obiegania naokoło mnie -.-

Wiem, że jestem ambitna, wiem, że mam różne wymagania, ale dążę do perfekcji. Stawianie rozsądnych wyzwań to jedno, ale gdy czegoś żądam od Arki, ma być to wykonane. Tak samo od siebie wymagam, nie poddaję się, tylko pracuję dalej. Na filmiku widać to po części, że Arka ma dobrą motywację - przy powtarzaniu ćwiczenia nie peszy się ani nie denerwuje, nie zaczyna szczekać ani kręcić się. To w niej uwielbiam, tą wolę wykonania zadania do końca, aż ja będę zadowolona. Czasami, gdy już będzie bardzo poddenerwowana niepowodzeniem, co najwyżej wzdechnie, pokarze zniecierpliwienie, ale będzie ćwiczyć dalej. Co dziwne nie każdy Border taki jest - z relacji właścicieli i moich własnych obserwacji wiem, że niektóre rezygnują zdecydowanie wcześniej, brak im motywacji i bardzo szybko zaczynają się drzeć.

Z innych ćwiczeń, zajęłam się nauką stawania w biegu? Po co takie coś? Otóż na spacerze na Polach zdarza się, że pies biegnąc do mnie przecina drogę rowerzyście. Odrobinę niebezpieczne. Na razie w domu Arka już załapuje zasady nowej sztuczki, chcę wyuczyć tego zachowania aż do pamięci mięśniowej.

Co raz więcej razy słyszę, że mój pies jest super-hiper-ekstra. Czemu dla mnie wciąż tak nie jest do końca? Może dlatego, że członek mojej własnej rodziny ostatnio powiedział mi, że jest w stanie skopać Arkę, tak bardzo jej nienawidzi, tak bardzo dała mu w kość? Nie znam lepszego sposobu na zranienie mnie po tym wszystkim, co z nią robię, by było lepiej... :(

18 komentarzy:

  1. Mówiłam wam już, że jesteście super i nie ma dla was rzeczy niemożliwych :) I jestem pewna, że uda wam się dojść do ideału.
    Ta motywacja, chęć do dalszych ćwiczeń to też zapewne twoja zasługa. To też trzeba u psa wypracować. Nam kiedyś tego brakowało, dziś jest lepiej i Phoebe potrafi pracować długo i w skupieniu.
    A co do ostatniego akapitu, no cóż, zapewne było ci przykro... Ja też znam to uczucie, kiedy człowiek próbuje coś zmienić na lepsze, stara się, a inni zupełnie tego nie dostrzegają...

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post. Wciągnął mnie. Ale Twój pies jest naprawdę super, wiem że może jeszcze dla Ciebie nie jest idealny ale na pewno będzie. =)
    {. Widzę że jeszcze nie masz mnie w linkach, strasznie miłoby mi było gdybyś mnie dodała. }

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję wam.
    Voute - te słowa zabolały jeszcze bardziej, bo zostały wypowiedziane przez bliską mi osobę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Arka ma świetną motywację! Tylko pozazdrościć.
    A co do ostatnich słów tego postu.. Niestety nie każdy docenia to, co się z psem robi, te godziny spędzone na ćwiczeniu określonych zachowań i chociażby lekką poprawę, ale to nic! Głowa do góry! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że mój TB(typowy border) tak nie potrafi.Znaczy niby coś umie, ale tylko jak jej pokaże palcem, lub ręką.Trochę ciężko jej uczyć komend, ale dajemy sobie radę, a ja jestem zbyt niecierpliwa.Wydaje mi się, że potrafię, wszystko osiągnąć jednego dnia, a tak na prawdę wiem, że nic specjalnie trudnego nie robimy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przejmuj się. Idzie wam super i widzę gdy Arka wykonuje sztuczki to ją dopełnia i jest szczęśliwa gdy to wykonuje więc nie słuchaj żadnych nieszczęśników i nie przejmuj się bo jesteście super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealny pies? Marzenie ; )
    Jak dla mnie to jesteście świetni i inie mówię (a raczej piszę) tego bo wypada ale po prostu. Ważne by pies chciał współpracować, to myślę skarb.
    A co do wypowiedzi członka rodziny ehh rozumiem Cię bo ja podobne słowa także usłyszałam, nawet kilka razy. I to od osoby, która niczego nigdy nie nauczyła żadnego psa :/

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki za super spacer !
    Sama widzę poprawę w zachowaniu Arki, tak jak sobie porównuje wakacje i to nasze ostatnie spotkanie. Gratuluję postępów !
    A i ideały nie istnieją :)więc nie wymagaj od psa rzeczy niemożliwych. Arka i tak jest już świetna !
    Teraz udanej kariery sportowej Wam życzę :D
    Do kolejnego spacerku.
    Pozdrawiamy
    Asia&ri

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo wam wszystkim dziękuję za miłe komentarze.
    Wiem, że w porównaniu do sytuacji sprzed roku, czy dwóch, to różnica jest diametralna. Ale wciąż nie jest tak dobrze jak być by mogło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie Sobie radzicie. Zazdroszczę, że skończyłaś już wszystkie kursy. :) Piękne zdjęcia i zabawny filmik. Widać na nim jak ciężko pracujesz wraz z Arką i widać również skutki. :)
    Pozdrawiam, Faithful....

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia piękne i szarpaczek super! A filmik nieźle zakręcony ; ) Widać, że dużo pracujesz z Arką. Pozdrawiamy i życzymy sukcesów! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się, jak prowadzisz Swojego bloga. Masz także wspaniałego psa. Dodałam się do obserwatorów i liczę na to samo;)

    OdpowiedzUsuń
  13. No nieźle wam idzie . Tylko pozazdrościć ;)
    Oby tak dalej . Arka jest wspaniała

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczne fotki
    od tego patrzenia na Arkę aż mi się zakręciło w głowie ;pp
    fajny szarpak , też taki chce ;pp
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas ;]]

    OdpowiedzUsuń
  15. świetne zdjęcia!!
    pozazdrościć determinacji!
    pozdrawiam ;)
    ________________________
    caviki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. hahah to na drzewie najlepsze :D - jaka odważna ;>
    a filmik pozytywnie zakręcony :D

    OdpowiedzUsuń
  17. super blog !
    Obserwuje i licze na to samo ;)
    Zapraszam do mnie : )

    OdpowiedzUsuń
  18. Współczuję wam ; (
    Nawet mój tata czasami Fida ma ochotę wywalić za drzwi, ale mimo to ma dobre serce i lituje się nad nim.. Oby twój tata przekonał się do tego wspaniałego BC ; )

    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń