"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

niedziela, 11 września 2011

Trochę zdziwienia w nudnym życiu.

Zdziwień, gdyż nie sądziłam, że podczas mojej przedłużającej się choroby pies będzie grzecznie grzał pańcię zamiast rozwalać mieszkanie. Niestety zdrowie mi się posypało, trochę badań już było,następne w kolejce, a pies nadal spokojnie czeka na spacer i zabawę.
Tak też z ograniczonych możliwości spacerowych, więcej czasu spędzałyśmy w domu, ucząc się sztuczek i elementów obi. Arka dzięki temu umie już zamykać drzwi - pozostało jeszcze doszlifować to, by wysyłać ją z większych odległości. Niestety kliker stał się nagle Złym Narzędziem i przestawiłyśmy się na krótką komendę zamiast kliknięcia. Na szczęście przynosi to bardzo dobre efekty.


W ten weekend odbyły się zawody agility i wystawa na terenie warszawskiego WAT-u. Pierwszego dnia dzielnie stawiłam się, by wspierać zarówno klubowiczów biegających torki jak i znajomych wystawiających swoje bołdeły. Sędzia wystawowy okazał się niesamowicie miłym człowiekiem, jakich już mało w ZK, w innych rasach podpowiadał jak dobrze wystawić psa, co zmienić, do zestresowanej koleżanki miło zagadał. Mam nadzieję, że jeżeli kiedyś będę wystawiać psa, trafię na niego. W ten dzień również spotkało mnie zaskoczenie, gdyż poznałam jednego z hodowców BC. Osoba, którą darzę dużym szacunkiem ze względu na osiągnięcia sportowe, wiedzę i wypuszczenie ze swojej hodowli niesamowity miot, okazała się bardzo miłą osobą. Od razu przeszłyśmy na "ty", nie obyło się bez wspólnych żartów, śmiechów i zaproszeń na wspólne spacery borderowe. Patrząc na jej stosunek względem obecnego na wystawie szczeniaka od niej, a także względem mnie, obcej osoby, uważam ją za idealnego hodowcę. Oby takich ludzi jak najwięcej!

Jeszcze jednym zadziwiającym wydarzeniem było pytanie znajomych o mój wiek. Tak to jest, jak podczas gadek-szmatek schodzi się na dziwne tematy. Gdy powiedziałam swój, spotkałam się z natychmiastową reakcją niedowierzania i tłumaczenia, że nie mogę mieć tyle lat ile mam -.- Podobno wyglądam na 16 lat. Chyba powinnam zacząć reklamować kremy odmładzające, jako osoba idealnie zakonserwowana. Tylko jak mi prawo jazdy wydadzą?
Niestety pobyt całodniowy wśród tak wielu atrakcji mnie niestety wykończył, przez co niedzielę spędziłam już w domu, z małym wyjściem na pomęczenie układów na trzech hopkach. Oj muszę się pozbierać, w przyszłym tygodniu treningi!

Z serii rozmyślań, złapała mnie rozkmina na temat ludzkiej moralności. Trzymając w tym tygodniu pistolet z ostrą bronią zastanawiałam się, jak człowiek może zabić lub zranić innego człowieka. A co dopiero zwierzę, które nie odezwie się, nie poskarży, nie obroni skutecznie. Codziennie zaskakuje mnie ludzkie okrucieństwo, zdolności do znęcania się. Niektóre zwierzęta wychodzą z tego cało, ludzie czasami też. Niby nie widzi się tego na wystawach czy zawodach, ale gdy przejdzie się trochę dalej od sędziów, można zobaczyć prawdziwe ludzkie reakcje i zachowania względem zwierząt. Dobrze, że zrobiliśmy ten mały krok w stronę poprawy tej sytuacji i choć w Polsce prawo jest respektowane jak nigdzie indziej, mam nadzieję, że ustawa na temat lepszego traktowania zwierząt wejdzie skutecznie w życie.

10 komentarzy:

  1. Zdrówka życzę :P Ładne zdjęcia .

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne zdjęcia :) .Wow , otwieranie drzwi, fajnie . Zawsze to się przyda .Co do ustawy też mam taką nadzieję !

    Pozdrawiamy .

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze chora.? :(
    Zdrówka, zdrówka, zdrówka :)
    Arka to małe śliczności!!! Gratuluję postępów; )
    U nas nowy pościk ;D
    ______________________________
    www.labcia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzymy zdrowia i powrotu do pełnej energii ;)
    Śliczne zdj. ona ma przepiękne spojrzenie <3 już się w niej zakochałam.. ;D
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia:)
    Arka i jej zniewalający wyraz twarzy!:D
    Otwieranie drzwi?no to gratulacje:)
    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wracaj kobieto do zdrowia. Areczka grzeczna wiecznie nie będzie, a i szkoda, żebyś się męczyła i przepuściła cały wrzesień. :P
    Tymczasem liczę na jakiś filmik z Waszych sztuczkowych postępów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wracaj do zdrowia! szczególnie, że niedługo zacznie się. :) ale zniechęcać Cię nie chcę broń Boże. :P

    Mam nadzieję, że jak wyzdrowiejesz, to już w łóżku zalegać nie będziesz i porobicie coś więcej zgodnie z ,,wymaganiami" bordera :-)

    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne zdjęcia. Życzę powrotu do zdrowia. Gdy ja byłam chora, nie było mowy o chęci do zabawy z Kokiego strony. Leżał koło mnie, dzięki czemu miał okazję odpocząć od agility i "męczenia" ze strony pani. Zazdroszczę wam, że Arka nauczyła otwierać się drzwi. Jak uczę to Kokiego już chyba miesiąc i nic.

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytanie ze zrozumieniem się kłania - napisałam wyraźnie, że Arka umie ZAMYKAĆ drzwi. Powstał już na ten temat filmik dostępny na naszym kanale, na bloga wrzucę go z następną notką.
    Dziękuję wszystkim za życzenia, na szczęście mój stan pozwala mi już na zwykłą aktywność, choć czasami jeszcze zastanawiam się co się ze mną dzieje. Trudno, jutro kolejne badania, zobaczymy co będzie.

    OdpowiedzUsuń