"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

"Przed nami będzie cały świat, gdzie ty, tam pójdę ja."

niedziela, 18 września 2011

Skąd u niej tyle futra?!

"Skąd u niej tyle futra?!" wykrzyknęła moja mama na widok pozostałości arkowych wyciągniętych ze szczotki i grzebienia po dzisiejszym czesaniu. A ja dopiero zaczęłam ją rozczesywać. Widać, że jesień idzie, pies linieje, zmienia futro na zimowe. Może chociaż trochę będzie wyglądać po ludzku?

Futrzastej masy może nabierze, jednak nie sądzę, by była w stanie wyglądać chociaż trochę bardziej normalnie. Oszołomem dalej pozostanie, co widać na zdjęciach Natalii (za które bardzo dzię-ku-je-my!):
zdjęcie dzięki uprzejmości Natalii

zdjęcie dzięki uprzejmości Natalii

zdjęcie dzięki uprzejmości Natalii
Niestety trzeba jeszcze popracować nad naszą techniką skoku, bo jeżeli tak wygląda każdy jej skok, to trzeba się martwić... Sama tego nie widzę, będąc skupiona na innych rzeczach. A ja muszę poćwiczyć nad ładniejszym bieganiem, bo zostałam dzisiaj nazwana przez Szefową Złym Skrzatem, czego nie daruję...
Jednak treningi w tym tygodniu przekonały mnie o zajebistości mojego psa - pięknie się skupiała, nawet przy krzyczących i klaszczących dzieciach, ładnie dawała się prowadzić. Tylko dwa ćwiczenia trzeba było powtórzyć, tak szło nam idealnie. Wreszcie zgrałam się z psem!

Niestety z obi jeszcze brakuje nam zgrania. Często spóźniam się o ten ułamek sekundy, tak ważny dla całego ćwiczenia. Jednak widać, że pomimo zmęczenia pies nadal chce pracować, daje z siebie wszystko. Wiemy nad czym pracować w tym tygodniu i będziemy się jeszcze uczyć.
zdjęcie dzięki uprzejmości Natalii

zdjęcie dzięki uprzejmości Natalii

zdjęcie dzięki uprzejmości Natalii
Jak panienka :D
Czasami bawimy się też dyskiem, bo patrząc na jej zapatrzenie w dekiel, aż nie mogę jej tego odmawiać. Obecnie umiemy leg overa, ćwiczymy też siłę zgryzu :D
zdjęcie dzięki uprzejmości Natalii

zdjęcie dzięki uprzejmości Natalii


zdjęcie dzięki uprzejmości Natalii
Ach te jaskrawe kolory, zwłaszcza arkowa czerń :) Teraz już wprowadzam floatery w tym elemencie.

Co do zachowania Arki - jestem z niej mega dumna! Na dzisiejszym treningu ten sprzedajny pies sam podszedł do Moniki, zajrzał do kieszeni i po znalezieniu tam smaczków zaczął żebrać... Skończyło się na karmieniu psa przez wszystkich chętnych stojących w pobliżu, Arka pozwoliła się pogłaskać, potargać za uszka, wskoczyła Elce na kolana, na widok Moniki machała nawet ogonem :) No po prostu cudo. Względem innych psów też widzę, że zachowuje się lepiej, choć nie jest tak dobrze. Cały weekend jednak minął mi bardzo wesoło, gdyby nie wyjście z dzisiejszych treningów - spięłam się przechodząc obok dzieci i to od razu odbiło się na psu - krótki warknięcie i już, więc tragedii nie było, jednak zła jestem na siebie, że nie zachowałam spokoju.

Z okresu chorobowego pozostał mi filmik prezentujący jak nauczyć psa sztuczki polegającej na zamknięciu drzwi. Mam nadzieje, że komuś się przyda i choć widzę teraz pare elementów do poprawy, sądzę, że w ten sposób z powodzeniem można nauczyć psa tej czynności. Jak we wszystkich moich filmikach polecam wersję HD.



Aby zakończyć jeszcze miłą informacją: miałam okazję wczoraj sprawdzić reakcję Arki na strzał. Podczas naszego odpoczynku był krótki trening IPO. Efekt - pies całkowicie zlewa strzały, dalej przynosiła mi patyczki wygrzebane z trawy :)
Jakiego ja mam super psa!

21 komentarzy:

  1. Ja widzę jesień dosłownie w futrze Gin, po wczorajszym treningu musiałam wyczesywać ją z różnych krzaczków i innych roślinek ;).

    Świetny jest ten filmik instruktażowy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Siwtne treningowe zdjęcia .Filmik też super !
    A na jednym ze zdjęć pięknej Areczki, widzę ślicznego Kolaka ! (w tle ) :DD

    Pozdrawiamy .

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki, dzięki :)
    Co do zdjęcia - w naszym klubie nie ma kolaków, to jest szeltland. Co prawda baardzo bujnie owłosiony ale jednak szelciak :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aha!Ale bardzo podobny do kolaka ,naprawdę . :D
    A na 5 zdjęcie Arki cudowne ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sprytnie nauczyłaś Arkę wykonywać tę sztuczkę.Chyba spróbuję z moim Moruskiem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia w dopracowywaniu skoku. ;)
    http://oczami-kubusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne fotki . Ale cieszę się że Bejka nie linieje ;) Świetnie sobie radzi z deklami :)
    Pozdrawiamy ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękujemy! Zdjęcia piękne, bo wykonywane przez Natalię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja się cieszę, że moje psisko sie nie leni :)) Chyba bym zwariowała z taką ilością futra jakby zaczęło wypadać ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale dzielna Areczka. :)
    Toż to wygląda i zachowuje się, jak border! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Co do techniki skoku to jej dziwna pozycja na fotkach może wynikać z ustawienia przeszkód. Jeśli zawsze tak skacze to nie wiem czy ćwiczenie z hula-hop jej pomoże, ja bym raczej ustawiała set point.
    Z, jak to nazwałaś "ćwiczeniem siły zgryzu" bym uważała. Podnoszenie psa na zabawce, gdy trzyma ją samymi kłami nie jest ani bezpieczne ani fajne dla zwierzaka.

    To że pies przynosi zabawkę podczas strzału nie oznacza, że nie ma reakcji ;) . Mój pies ma reakcję na strzał i też mogę się z nią bawić zabawkami podczas ostrzelania (normalnie się bawić, żeby sprostować). Poza tym Twoja suczka jest dość młoda, reakcja może się ujawnić w późniejszym wieku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z mojego psa się sypią rude kłaki tonami przez cały rok. Nigdy więcej psa długowłosego ;)
    Zdjęcia fantastyczne

    OdpowiedzUsuń
  14. gato - dziękuję za uwagi. Z frisbee nie jest tak, że każde szarpanie polega na unoszeniu psa. Akurat tego dnia postanowiłam się trochę powygłupiać, co może nie było do końca mądre. Sama boję się na każdym kroku o jej zdrowie i nie katuję jej o ile tylko się da.
    Podczas szarpania czymkolwiek, staram się zniżyć maksymalnie do jej poziomu, czasami klękam, czasami przysiadam o ile nie uciekam przed nią, by szyja byłą prosto, bo nie chcę sprawiać jej dyskomfortu.

    Co do strzału, bardziej to wyglądało jak relaks niż zabawa, pies momentami kładł się i spał. Z patyczkami i nakręcaniem się na nie mamy problem. Wiem, że jej reakcja jeszcze może się zmienić, jak też następnym razem może zupełnie inaczej się zachować zależnie od wielu sytuacji. Niemniej, cieszę się, że za tym razem był całkowity spokój.

    OdpowiedzUsuń
  15. O to już wiem jak nauczyć psa zamykania drzwi ; D
    Lubię poczytać takie mądre blogi : )
    A Arka jest cudna to zapatrzenie w Ciebie jak z nią trenujesz . . Co dało się zauważyć z poprzednich postów.
    Szkoda, że mój taki uparty : D

    OdpowiedzUsuń
  16. Pisząc o szarpaniu się nie chodziło mi o to, że pies jest podnoszony do góry na zabawce i to jest złe. Podnoszenie psa podczas zabawy jest ok, o ile trzyma on zabawkę zębami trzonowymi lub przedtrzonowymi.

    OdpowiedzUsuń
  17. Styśka - Miło mi, że ktoś z tego skorzysta. Nie jest idealne, ale zawsze coś.
    To wpatrzenie wymagało ode mnie na prawdę dużej ilości godzin pracy, mnóstwa energii i samozaparcia. Arka nadal czasami ma mnie głęboko pod ogonkiem, ale jest już zdecydowanie lepiej.
    Z każdym psem da się pracować, trzeba tylko znaleźć sposób.

    gato - Rozumiem. Będę w takim razie jeszcze zwracać na to uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne fotki . Super wam idzie . Dobrze ,ze nie reaguje na strzał . Moja na początku reagowała dziwnym spojrzeniem pytając "gdzie to...?" , a po kilku próbach już "olewa" strzały :)
    Śliczne fotki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Super foty!
    Zawsze zastanawiałam się jak nauczyć psa targetu.I nigdy to nie wychodziło, może dlatego, że próbowałam na komendę target?Eh...nie ważne, ale zaraz po oglądnięciu twojego filmiku próbowałyśmy coś wykombinować, za bardzo nie wychodzi, ale w końcu to tylko kundelek więc nie wiele mu się zmieści w móżdżku.Nie wiem dlaczego, ale teraz zawsze jak powiem jakąś nową komendę to podaje łapę.Możesz pomóc mi w tym??

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja również do targetu dałam komendę - u nas jest to "dotknij". Najważniejsze jednak, by pies zrozumiał ideę, że musi dotknąć to nosem lub łapą.
    Z kundelkami też można wiele osiągnąć, rasa nie ma znaczenia. Wystarczy cierpliwość i dużo nagródek. Tej sztuczki Arka nie nauczyła się w jeden dzień, ćwiczyłyśmy ją ładnych pare dni.
    Jeżeli zawsze podaje łapę, po prostu to ignoruj, dalej wymagając innej komendy.

    OdpowiedzUsuń